Myśli kobiety dojrzałej
baw60.blog.interia.pl
Księga gości
 
Statystyki
Liczba osób które odwiedziły mojego bloga:
 
106988
Liczba osób które skomentowały mojego bloga:
 
6555
Liczba osób które wpisały sie do Ksiegi Gosci:
 
109
Archiwum
Rok 2015
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczen
Rok 2014
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczen
Rok 2013
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczen
Rok 2012
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczen
Rok 2011
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczen
Rok 2010
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczen
Rok 2009
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczen
Rok 2008
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczen
Rok 2007
Grudzień
Listopad
Październik
Oddaj głos na mojego bloga!
Aktualna liczba głosów:
 
4518
Oddaj głos na szablon!
Aktualna liczba głosów:
 
24112
Kartki z pamiętnika.
Coraz lepiej!!! sobota, 01 sierpień 2015, 11:49
 
Wszystko układa się prawie wzorowo. Od niedzieli nasza choruszka w swoim domu! Przywieźliśmy jej bliską koleżankę i teraz ona chce przez trzy tygodnie opiekować się swoją przyjaciółką. Szwagierka nabiera sił, wydaje się, że jest zdrowsza z dnia na dzień! Moc przyjaźni działa!!!
Jeszcze trochę ponarzekam... poniedziałek, 20 lipiec 2015, 22:15

Zetknięcie z poważną chorobą u bliskiej osoby sprawia, że cała rodzina jest chora, wiem, że to nie jest odkrywcze, ale na pewno to prawda o której musimy pamiętać!
Musimy panować nad emocjami, bo łatwo o sprzeczki, musimy być tolerancyjni w stosunku do tych, co nie tak jak my sobie to wyobrażamy, chcą opiekować się chorym. Musimy znaleźć w sobie pokłady spokoju i cierpliwości.

Lato bez urlopu! Jeszcze tak nie było. Na szczęście nic nie planowaliśmy, a sanatorium samo z nas zrezygnowało! ( KM niedomagał i był w szpitalu na szczegółowych badaniach).
Wiele radości dają mi książki, dużo czytam, mam też sporo obowiązków opieki nad najmłodszą wnuczką.
Była już u mnie cztery dni na krótkich wakacjach, a na dwa tygodnie przyjedzie w sierpniu.
W czwartek zamieniłam dziecko na kota i teraz opiekujemy się kotem, wnuczka wraz z rodzicami wyjechała nad ciepłe morze.
I tak mijają dni lata...
Lato,lato wszędzie... sobota, 18 lipiec 2015, 10:30

Długa droga do zdrowia mojej szwagierki ma już swój początek. Przeniesiono ją już z intensywnej terapii na salę pooperacyjną. Tu opieka jak wszędzie, dbamy więc, by codziennie ktoś u niej był, my jedziemy w niedzielę. Brak siły, całe ciało w wielu, czterech, ranach, dwa tygodnie na oddziale OIOM, z tego dwa dni w śpiączce – to wszystko sprawia, że potrzebna jest jej aktywna i delikatna rehabilitacja, a tam nie bardzo jest na to czas. Boję się o nią, bo to przecież był rak przełyku! Piszę BYŁ, bo mam nadzieję, że już po największych cierpieniach i teraz już tylko będzie lepiej.
My z KM zdrowi i dzięki Bogu możemy służyć pomocą.
Będzie dobrze... niedziela, 05 lipiec 2015, 21:30

Wolniutko czarne puzzle układają się w barwniejszy obraz! Weekend spędziliśmy w centrum onkologii. Chora cierpi, ale operacja się udała. KM (czytaj kolega małżonek) ma garść tabletek i skierowanie na szczegółowe badania do gastrologa.
Oby stres nas nie zjadł!!!
Jeszcze smutno! środa, 01 lipiec 2015, 19:20

Jutro siostra KM ma bardzo poważną operację. Zamartwiam się, a muszę być dobrej myśli! Drżę na samą myśl, czy ta drobna kobieta ma w sobie tyle siły?
Pojadę do niej w piątek.
Wyniki KM prawie dobre, tak myślę, (wszystko po łacinie) w czwartek będzie się konsultował z lekarzem.
Dużo pracujemy i to dodaje nam sił!

Tak bym chciała zacząć pisać o wszystkim, a nie tylko o chorobach!
Na przekór smutkom. niedziela, 14 czerwiec 2015, 12:35

Zaszło wiele zmian, tak miało być! 
Szwagierka przed poważną operacją, KM po szczegółowych badaniach, wyniki za dwa tygodnie.
Wczoraj uczestniczyliśmy w pogrzebie bliskiego kolegi KM. To takie smutne, gdy odchodzą ludzie, których lubisz!
Wieczór spędziliśmy w domku letniskowym przyjaciół. Wspominaliśmy kolegę i przyjaciela. Był to nieszablonowy człowiek, o wielkim poczuciu humoru i w każdym calu dżentelmen.
KM wypis ze szpitala otrzyma we wtorek. Staranie o miejsce w szpitalu trwało trzy tygodnie, dopiero z trzecim skierowaniem KM został przyjęty, dwa kolejne miał od lekarza rodzinnego, a trzecie od lekarza chorób wewnętrznych. Kosztowało nas to wiele godzin spędzonych w szpitalu, w izbie przyjęć i na pogotowiu, teraz to chyba SOR się nazywa.
Myślę, że przyczyny dolegliwości zostały zdiagnozowane, przecież dobra diagnoza to podstawa!
Wyjazd do sanatorium, z powyższych przyczyn odwołany, nigdy nie byłam i widać jechać nie muszę!
Jest już prawie lato, piękna pogoda więc i myśli optymistyczne. Będzie dobrze, coraz lepiej!!!
Josif Brodski. czwartek, 04 czerwiec 2015, 17:11


Dużo czytam, a teraz rozsmakowuję się w Brodskim.
Mam w ręku "Śpiew wahadła" . Może to mnie uspokoi? Uciekam od problemów? Tak. Muszę sobie radzić ze stresem.
 Nie wiem, co ciekawsze, życiorys, czy wiersze Josefa Brodskiego?
Oto jeden z wierszy tegoż Noblisty.

***
Rozumiem: można kochać pełniej, mocniej,
nieskazitelniej. Można, tak jak syn Kybele,
wtopić się w mrok i pod postacią nocy
wkraść się w twoje obszary. Można jeszcze wiele:
na przykład twoje rysy z molekuł i drobin
odtwarzać mozolnymi stalówki ruchami.
Albo, wbijając w lustro wzrok, tłumaczyć sobie,
że ty - to ja: bo kogóż właściwie kochamy,
jeśli nie siebie? Ale losowi zapiszmy
punkt w naszym jutrze - choćby zwlekały zegarki -
już wybuchała ta bomba, która wszystko niszczy
pozostawiając tylko meble albo garnki.
Nieważne, kto tu zbiegiem, kto przed kim ucieka:
nas ani przestrzeń, ani czas nie swata
i do tego, jakimi będziemy na wieki,
lepiej przywyknąć w dzisiejszym dniu świata.
Zmiany na... piątek, 29 maj 2015, 10:51
 Poplątało się mocno! Węzeł gordyjski musi się dać przeciąć! Szpital, badania. 
Dziś wysłałam pismo do NFZ z prośbą o zmianę terminu. 
Dziś króciutko, bo z komórki. 


Pragnę spokoju,,, środa, 27 maj 2015, 21:46

Nie myślę o przygotowaniach do sanatorium. Przede mną jeszcze wizyta u córki, no i długi weekend z pięknym świętem Bożego Ciała.
Planujemy dużo pracować i godnie uczcić to czerwcowe święto. Odpoczywać będziemy prawie cały czerwiec.
Myśli moje krążą wokół chorób, to bardzo niedobrze!!! Jutro wiele się wyjaśni, oby były to korzystne wieści dla moich bliskich! Z drżącym sercem będę dziś zasypiała!
Myślę i myślę... środa, 20 maj 2015, 20:44

Trudno pozbierać myśli! Jak napisać coś mądrego między szukaniem informacji o tym, który cholesterol dobry, a który zły; czy białko-C kreatywne to to samo co ob; czy wynik z peta jest zaraz po badaniu? Wokół badania, badania, badania…
A ja? Zdrowa, stosownie do wieku.
W czerwcu wyjeżdżamy z KM do sanatorium. Do Kudowy Zdroju. Miejsce piękne, wiem, ale czy sprostam zadaniom kuracjuszki? Nigdy nie byłam na trzy tygodnie skoszarowana na gwizdek!
Już wiem! Będę się pieścić z sobą, masaże, kąpiele, spacery, picie wód, to będą moje zajęcia i tak przez trzy tygodnie!
Do wód po zdrowie!


Zobacz serwisy INTERIA.PL