Myśli kobiety dojrzałej
baw60.blog.interia.pl
Księga gości
 
Statystyki
Liczba osób które odwiedziły mojego bloga:
 
106543
Liczba osób które skomentowały mojego bloga:
 
6531
Liczba osób które wpisały sie do Ksiegi Gosci:
 
108
Archiwum
Rok 2015
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczen
Rok 2014
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczen
Rok 2013
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczen
Rok 2012
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczen
Rok 2011
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczen
Rok 2010
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczen
Rok 2009
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczen
Rok 2008
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczen
Rok 2007
Grudzień
Listopad
Październik
Oddaj głos na mojego bloga!
Aktualna liczba głosów:
 
4479
Oddaj głos na szablon!
Aktualna liczba głosów:
 
23483
Kartki z pamiętnika.
Na przekór smutkom. niedziela, 14 czerwiec 2015, 12:35

Zaszło wiele zmian, tak miało być! 
Szwagierka przed poważną operacją, KM po szczegółowych badaniach, wyniki za dwa tygodnie.
Wczoraj uczestniczyliśmy w pogrzebie bliskiego kolegi KM. To takie smutne, gdy odchodzą ludzie, których lubisz!
Wieczór spędziliśmy w domku letniskowym przyjaciół. Wspominaliśmy kolegę i przyjaciela. Był to nieszablonowy człowiek, o wielkim poczuciu humoru i w każdym calu dżentelmen.
KM wypis ze szpitala otrzyma we wtorek. Staranie o miejsce w szpitalu trwało trzy tygodnie, dopiero z trzecim skierowaniem KM został przyjęty, dwa kolejne miał od lekarza rodzinnego, a trzecie od lekarza chorób wewnętrznych. Kosztowało nas to wiele godzin spędzonych w szpitalu, w izbie przyjęć i na pogotowiu, teraz to chyba SOR się nazywa.
Myślę, że przyczyny dolegliwości zostały zdiagnozowane, przecież dobra diagnoza to podstawa!
Wyjazd do sanatorium, z powyższych przyczyn odwołany, nigdy nie byłam i widać jechać nie muszę!
Jest już prawie lato, piękna pogoda więc i myśli optymistyczne. Będzie dobrze, coraz lepiej!!!
Josif Brodski. czwartek, 04 czerwiec 2015, 17:11


Dużo czytam, a teraz rozsmakowuję się w Brodskim.
Mam w ręku "Śpiew wahadła" . Może to mnie uspokoi? Uciekam od problemów? Tak. Muszę sobie radzić ze stresem.
 Nie wiem, co ciekawsze, życiorys, czy wiersze Josefa Brodskiego?
Oto jeden z wierszy tegoż Noblisty.

***
Rozumiem: można kochać pełniej, mocniej,
nieskazitelniej. Można, tak jak syn Kybele,
wtopić się w mrok i pod postacią nocy
wkraść się w twoje obszary. Można jeszcze wiele:
na przykład twoje rysy z molekuł i drobin
odtwarzać mozolnymi stalówki ruchami.
Albo, wbijając w lustro wzrok, tłumaczyć sobie,
że ty - to ja: bo kogóż właściwie kochamy,
jeśli nie siebie? Ale losowi zapiszmy
punkt w naszym jutrze - choćby zwlekały zegarki -
już wybuchała ta bomba, która wszystko niszczy
pozostawiając tylko meble albo garnki.
Nieważne, kto tu zbiegiem, kto przed kim ucieka:
nas ani przestrzeń, ani czas nie swata
i do tego, jakimi będziemy na wieki,
lepiej przywyknąć w dzisiejszym dniu świata.
Zmiany na... piątek, 29 maj 2015, 10:51
 Poplątało się mocno! Węzeł gordyjski musi się dać przeciąć! Szpital, badania. 
Dziś wysłałam pismo do NFZ z prośbą o zmianę terminu. 
Dziś króciutko, bo z komórki. 


Pragnę spokoju,,, środa, 27 maj 2015, 21:46

Nie myślę o przygotowaniach do sanatorium. Przede mną jeszcze wizyta u córki, no i długi weekend z pięknym świętem Bożego Ciała.
Planujemy dużo pracować i godnie uczcić to czerwcowe święto. Odpoczywać będziemy prawie cały czerwiec.
Myśli moje krążą wokół chorób, to bardzo niedobrze!!! Jutro wiele się wyjaśni, oby były to korzystne wieści dla moich bliskich! Z drżącym sercem będę dziś zasypiała!
Myślę i myślę... środa, 20 maj 2015, 20:44

Trudno pozbierać myśli! Jak napisać coś mądrego między szukaniem informacji o tym, który cholesterol dobry, a który zły; czy białko-C kreatywne to to samo co ob; czy wynik z peta jest zaraz po badaniu? Wokół badania, badania, badania…
A ja? Zdrowa, stosownie do wieku.
W czerwcu wyjeżdżamy z KM do sanatorium. Do Kudowy Zdroju. Miejsce piękne, wiem, ale czy sprostam zadaniom kuracjuszki? Nigdy nie byłam na trzy tygodnie skoszarowana na gwizdek!
Już wiem! Będę się pieścić z sobą, masaże, kąpiele, spacery, picie wód, to będą moje zajęcia i tak przez trzy tygodnie!
Do wód po zdrowie!
Trochę o wycinankach. wtorek, 12 maj 2015, 20:43






Zainteresowałam się wycinankami Henriego Matissea. Malarz ten żył we Francji w latach 1869 – 1954.
A co zaintrygowało mnie najbardziej?
Artysta po 41 latach małżeństwa rozstał się z żoną i pozbawiony go majątku, po prostu został w gołych czterech ścianach paryskiego mieszkania. Nie załamał się jednak! W desperacji zaczął ozdabiać swoje mieszkanie kolorowymi wycinankami! Od 1941 roku zapadł na raka i wylądował na wózku, nie załamał się! Tworzył kolejne wycinanki!
Te dzieła, dziś bardzo cenne, świadczą, że artysta aż do ostatnich chwil pragnął się rozwijać.
I to urzekło mnie w postawie wielkiego Matissea!
Pierwszy raz! sobota, 09 maj 2015, 13:47
 To moja pierwsza notka z telefonu.   To pewnie żaden sukces, ale sprawiło mi wiele radości.  Jestem poza domem, a mogę pisać! Trochę to mniej wygodne, ale kontakt z wirtualnym światem mam. U


Szukam spokoju. środa, 06 maj 2015, 21:41

Jeszcze niedawno nie mogłam żyć bez pisania, a teraz tak odległe daty dzielą moje notatki.
Żal mi myśli, pomysłów, które mnie gonią w nieodpowiedniej chwili, jak to sobie zorganizować?
Praca, czytanie, które kocham, prowadzenie domu zajmują mi czas. Towarzyszy mi przy tym ciągły niepokój, a nawet strach, o najbliższych!
Pewnie, że mam powody, by się martwić, ale wiem, że zamartwianiem się nikomu nie pomogę!!! Zaszkodzę sobie i tym co mnie kochają.
Muszę znaleźć w sobie spokój!
A wokół jest tak pięknie!
40 lat minęło... wtorek, 21 kwiecień 2015, 21:20

Natłok obowiązków i wrażeń sprawił, że nie wiem od czego zacząć pisanie!
Przygotowywałam się do czterdziestych urodzin córki. Sporządziłam prototyp książki- albumu z życia mojego młodszego dziecka. Nadałam tytuł „Zapamiętane miłością”, wiem, trochę to pretensjonalne, ale szczerze oddawało zawarte treści. Podzieliłam to na działy, od maleńkiej córeczki w pieluchach po jej dorosłe życie rodzinne, ułożyłam tak, jak to naprawdę działo się w jej życiu. I tak oto osiemdziesiąt zdjęć, od kołyski po współczesność własnoręcznie przeze mnie zrobionych utworzyło obrazkową historię życia mojej córki.
Wręczyłam jej ten ilustrowany reportaż na uroczystym obiedzie, była wzruszona, była szczęśliwa.
My z KM też!
Poświątecznie. środa, 15 kwiecień 2015, 21:25

Okres poświąteczny mam dopiero teraz! Luz, luz, pełen luz. Przygotowuję się do uroczystych urodzin córki. Jadę w sobotę, więcej o tym co było i będzie później.
To taki ekspres - telegram!


Zobacz serwisy INTERIA.PL